• Garnek rozmaitości

    Jeśli nie mamy pomysłu na obiad, a w naszej lodówce znaleźć można tylko typowe polskie produkty, to nie ma powodu do obaw! Nie musimy nic zamawiać ani biec do sklepu po wymyślne składniki...Więcej...
  • Golonka w piwie

    Mówi się, że mężczyzna nie lubiący golonki jest nic nie wart. Tak przynajmniej głosiły w latach 20tych ubiegłego wieku gazety codzienne i poradniki dla pań... Więcej...
  • Brzoskwinie - witaminowa bomba!

    Powszechnie wiadomo jak pyszne są brzoskwinie. Jednak nie wszyscy wiedzą jak wiele w nich witamin. Zawierają m. in. A, B1, B2, B3, B6, C, PP, magnez, fosfor, żelazo, bor, potas, kwas foliowy, wapń i niacytynę... Więcej...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

Ciasto francuskie własnej roboty

Parafrazując znane słowa Benedykta Chmielowskiego, autora pierwszej polskiej encyklopedii, jakie jest ciasto francuskie każdy widzi. Musi się rozwarstwiać i być konieczni kruche. Uwielbiamy je na słodko, ale bez większych oporów zjemy klasyczne vol-au-vent, np. z kurczakiem. Powszechnie uważa się, że jego przygotowanie to niebywale kłopotliwa czynność. Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Okazuje się, że największą przeszkodą jest czas jego przygotowania, który według niektórych przepisów zajmuje nawet 12 godzin! A jak wiadomo w dzisiejszych czasach to właśnie czasu najbardziej nam brakuje. Stąd tak często wybieramy gotowe rozwiązanie, prosto ze sklepowych chłodziarek. 

Już przed wojną, w polskich książkach kucharskich, można było odnaleźć sposób na jego przygotowanie. W jednej z nich z 1935 r. znajdziemy porady o tym co zrobić, aby ciasto nie "sklęsło" lub jaką temperaturę powinno mieć miejsce, w którym przygotujemy nasze ciasto. Musimy jednak pamiętać, że język (chociaż to czasy nie tak odległe naszym), w którym została napisana, może nam sprawić wiele zabawnych problemów. Mimo wszystko warto do niej zajrzeć i porównać dawne metody przygotowywania współczesnych nam potraw.
"Ciasto francuskie należy wsadzić w tak gorący piec jak drożdżowe, bo jeżeli piec za zimny, nie będzie się ciasto dzieliło w listki tylko sklęśnie. Wziąć 40 deka suchej mąki, 2 jaja, 40 deka masła, trochę wody. Masło wymyć w zimnej wodzie i zostawić je w niej. Wsypać 40 deka mąki na stolnicę, zrobić w pośrodku dołek, wbić jaja, kawałek moczonego masła, trochę wody, zagnieść ciasto, żeby było miernie tęgie i nie przylegało do wałka i niech leży, żeby się uleżało. Masło wypłukane z wody wycisnąć przez serwetę, ciasto rozpłaszczyć, masło na nie rozłożyć; złożyć brzegi ciasta do środka w kopertę i wałkować, skoro będzie cienkie na tylec noża, znowu je złożyć i powtarzać wałkowanie 4 razy, zostawiając zawsze przez 10 minut ciasto złożone. Ukrajać kawałek ciasta, potrzymać przed płomieniem; skoro uschnie a jest za grube, trzeba je jeszcze przewałkować, potem wyciskać podług potrzeby małe foremki lub dużą formę i upiec. Ciasto trzeba robić w bardzo chłodnem miejscu."



Składniki:
  • 100 ml wody
  • 200 g masła (miękkie)
  • 50 g masła roztopionego w rondelku
  • 200 g mąki pszennej jasnej
  • 1/2 łyżeczka soli

Przygotowanie:

Do miski wsypujemy mąkę, wlewamy wodę i roztopione masło oraz dodajemy pół łyżeczki soli. Całość mieszamy. Tak przygotowane ciasto wykładamy na stolnicę oproszona mąką i wyrabiamy. Zbite ciasto, najlepiej spłaszczone, owijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na dwie godziny. Po upływie tego czasu ciasto wyciągamy i rozwałkowujemy formując w kwadrat. Na tak przygotowane ciasto układamy miękkie masło, które następnie owijamy ciastem. Owinięte ciastem miękkie masło rozwałkowujemy w taki sposób, aby długość była trzy razy większa niż szerokość ciasta. Następnie składamy na trzy części i ponownie władamy do lodówki na dwie godziny. Zimne ciasto rozwałkowujemy w taki sam sposób, jak przed włożeniem do lodówki i złożone znowu wkładamy do lodówki. Taką czynność powtarzamy ponownie jeszcze cztery razy. Gdy ciasto "przeleżakuje" już wszystkie etapy wałkowania, będzie gotowe do pieczenia. Tak przygotowane ciasto możemy podzielić na różne części i włożyć do zamrażarki na później. 


Ciasteczka czekoladowo-migdałowe

Trudno wyobrazić sobie tradycyjną polską Wigilię bez pierników. Tymczasem dla urozmaicenia świątecznej tradycji przedstawiamy dziś nieco mniej popularne wypieki. Brunsli to delikatnie słodkie czekoladowe ciasteczka, szczególnie uwielbiane przez Szwajcarów. Swój wyjątkowy smak zawdzięczają połączeniu kakaowego aromatu z przyprawą korzenną oraz cynamonem. Dzięki długiemu suszeniu ciasteczka są bardzo kruche, a dodatkowo zawierają rozdrobnione migdały, co czyni je ciekawą odmianą w tym szczególnym świątecznym okresie. Zapraszamy do skosztowania ich wspólnie z nami. Smacznego! :)

Eco Vital poleca Brunsli jako ciasteczka świąteczne.

Składniki:

250 g migdałów
1,5 szklanki cukru
200 g gorzkiej czekolady
1,5 łyżeczki zmielonego cynamonu
0,5 łyżeczki zmielonych goździków
2 jajka

Przygotowanie:

Cukier i migdały wsypujemy do miski, mielimy i mieszamy razem (najlepiej za pomocą robota kuchennego). Dodajemy goździki, cynamon oraz ubite wcześniej białka jajek, a następnie mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy. Kładziemy ją na stole i owijamy folią, a następnie wstawiamy na 2-3 godziny do lodówki, by nie była klejąca. Gdy już dojdzie do właściwego stanu, kładziemy ją na stolnicy i rozwałkowujemy dokładnie na grubość ok. 1 cm. Wycinamy z niej ciasteczka w kształcie gwiazdek. Wykładamy blachę papierem do pieczenia i kładziemy na niej ciasteczka, a następnie pozostawiamy do wysuszenia na ok. 3-4 godziny (możemy także na całą noc). Możemy oprószyć nasze wypieki cukrem. Gdy już wyschną, pieczemy w piekarniku ustawionym na 200°C przez ok. 5 minut.

Adwentowy piernik malinowy

Do Świąt Bożego Narodzenia pozostało jeszcze trochę czasu, ale my postanowiliśmy już zakasać rękawy i zabrać się do pierwszych przygotowań. Przeglądając stare zeszyty naszych rodziców znaleźliśmy cudowny przepis na adwentowy piernik przekładany dżemem malinowym. Ciasto jest wyjątkowe, ponieważ potrzebuje kilkunastu dni na dojrzewanie. Zapewniam Was, że po tak długim czasie musi smakować :). Jeżeli lubicie masę kajmakową, także możecie ją wpleść do prezentowanego przez nas przepisu. Piernik jest podwójnie przekładany, więc im większa różnorodność dżemów, kremów itp., tym lepiej. Już wkrótce zaprezentujemy Wam również wywiad z naszą zaprzyjaźnioną blogerką z Norwegii, która opowie nam o tamtejszych smakach i tradycjach kulinarnych. Smacznego! :)



MALINOWY PIERNIK ADWENTOWY

Składniki:

2 szklanki cukru
250 g masła
0,5 kg miodu
3 łyżki cukru
1 kg mąki krupczatki
3 łyżeczki oczyszczonej sody
0,5 l mleka
3 torebki przyprawy do piernika
3 jajka
dżem malinowy

Przygotowanie:

Cukier wraz z miodem i masłem rumienimy na karmel i podgrzewamy prawie do wrzenia, a następnie chłodzimy. Do wystudzonej masy dodajemy jajka oraz mąkę krupczatkę. Sodę rozpuszczamy w mleku i dolewamy do masy. Na koniec przyprawiamy szczyptą soli oraz przyprawą do piernika. Opcjonalnie możemy dodać do masy rozdrobnione orzechy lub skórkę pomarańczową. Ciasto wyrabiamy i nadajemy mu kształt kuli. Odstawiamy do dużego kamiennego garnka i przykrywamy ściereczką.
Teraz pozostają nam dwa tygodnie czekania aż ciasto dojrzeje. Możemy zredukować czas oczekiwania do 7 dni, ale będzie mniej aromatyczne. Dojrzałe ciasto dzielimy na 3 równe części i każdą z nich rozwałkowujemy na dobrze natłuszczonej blaszce i pieczemy oddzielnie. Gdy wszystkie części wystygną, przekładamy je dwukrotnie dżemem malinowym bądź powidłami, ewentualnie do jednego przełożenia możemy użyć masy kajmakowej, w zależności od upodobań. Po przełożeniu ciasta nakrywamy je warstwą papieru do pieczenia i obciążamy równomiernie deseczką.
Po dwóch dniach ciasto będzie delikatne, soczyste i gotowe do spożycia. Możemy je dowolnie udekorować, np. migdałami, polewą czekoladową itp.

Intensywnie szpinakowa tarta z mozzarellą

Doskonale wiemy, że wielu z was obrzydził nasz ostatni wpis, ale uwierzcie, że dla nas jego redakcja nie była niczym przyjemnym. Jesteśmy z reguły bardzo tolerancyjni i otwarci na kulinarne niespodzianki, ale i nasze kubki smakowe mają swoje granice. Dlatego jest tam niezmiernie miło napisać o czymś normalnym i zjadliwym. Tarta ze szpinakiem, bo o niej mowa, zaciekawiła nas na tyle, że postanowiliśmy przybliżyć Wam naszą skromną propozycję jej podania. 

Eco Vital Opinie

Składniki:

  • Ciasto: 35 dag mąki,
  • 4-5 łyżek zimnej wody,
  • 2 żółtka,
  • 15 dag masła,
  • szczypta soli.

  • Farsz:
  • porcja mrożonego szpinaku,
  • 3 (lub więcej) ząbki czosnku,
  • 1 mała czerwona cebula,
  • mozzarella,
  • 2 jaja,
  • 3 łyżki śmietany 18%,
  • gałka muszkatołowa,
  • sól,
  • pieprz.

  • Sposób przygotowania:

  • Na początku czynność najmniej przyjemna, to znaczy przygotowanie ciasta. Pokrojone w plasterki masło oraz mąkę należy dokładnie posiekać, a następnie rozetrzeć palcami. Do sporządzonej w ten sposób masy dodajemy żółtka i wodę, starając się przy tym, aby nic ze środka nie wypłynęło. Całość szybko zagniatamy, ponieważ kruche ciasto nie lubi zbyt intensywnego wyrabiania. Tak przygotowaną masę wykładamy na natłuszczoną wcześniej blachę i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Zimne ciasto zakłuwamy na całej powierzchni widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika (220 stopni). Pieczemy, aż boki się lekko zarumienią, po czym wyciągamy i odstawiamy na bok. Pora na farsz, który z resztą nie jest już tak skomplikowany. Szpinak najlepiej jest już wcześniej rozmrozić, odcedzić i drobno posiekać. Najlepiej wrzucić do durszlaka, gdzie spokojnie poczeka na swoją kolej.  Cebulę należy drobno pokroić, a czosnek przecisnąć przez praskę. Im więcej czosnku tym lepiej, tak przynajmniej uważa załoga Rewolucji Na Talerzu Eco-Vital. Patelnię polewamy oliwą z oliwek i ustawiamy na palniku. Nie czekamy zbyt długo z jej nagrzaniem i wrzucamy równocześnie czosnek i cebulę. Istotą rzeczy jest zeszklenie dodanych składników, a nie ich przyrumienienie. Nie jest chyba tajemnicą, że to kwestia smaku. Do cebuli i czosnku dodajemy szpinak i pozwalamy, aby całość dokładnie się poddusiła. Szpinak powinien być gęstą masą, dlatego tak ważne było jego odczekanie na durszlaku. Pod koniec doprawiamy gałką muszkatołową, pieprzem i solą. Kolejną czynnością jest wykonanie masy jajeczno-śmietanowej. Widelcem roztrzepujemy jajka, dodajemy śmietanę i energicznie mieszamy, aż powstanie jednolita masa. Dodajemy ją do gorącego szpinaku i całość nakładamy na ciasto. Na sam koniec przed włożeniem piekarnika, obficie posypujemy tartę mozzarellą. Formę z ciastem ponownie wkładamy do rozgrzanego piekarnika (220 stopni) i pieczemy do momentu, aż góra farszu łącznie z serem jednolicie się zetnie. Smacznego! :-)



Od pasty zbożowej po chleb z piekarni Piotrkowskich – historia chleba w zarysie

Eco Vital Poznań
Dzisiejszy wpis będzie inny niż dotychczasowe, będzie poruszał temat chleba, który ma dla mnie wartość sentymentalną. Dlatego inaczej niż zwykle, napiszę mniej oficjalnie. 

W moim domu zapach świeżego chleba był codziennością. Niezależnie od tego czy za oknem świeciło słońce, czy wiał porywisty wiatr lub trwała nieprzyjemna ulewa. Moi rodzice i dziadkowie od pokoleń kultywowali tradycję pieczenia chleba. W przydomowej piekarni przygotowywano najsmaczniejszy chleb w całej wsi. Moja rodzina jako jedyna prowadziła taki zakład i do dziś cieszy się niesłabnącym uznaniem. Miałem napisać o chlebie, dlatego nie wyobrażam sobie nie wspomnieć o tym jak było u mnie w domu, w piekarni u Piotrkowskich. Zresztą to chyba oczywiste, że chleb codziennie gości na stołach większości domów w Polsce, rzadko jednak zastanawiamy się skąd się wziął i jak się zmieniał.

Eco-Vital Praca Uważa się, że chleb znany jest ludzkości od przeszło 12 tys. lat. Z biegiem czasu ulegał ciągłej metamorfozie, zmieniając swą pierwotną postać, do tej którą znamy obecnie. Przypuszcza się, że pierwszym „prachlebem” było pieczywo zbożowe w postaci ugotowanej pasty zbożowej. Były to raczej gęste papki, polewki, których głównym składnikiem była praktycznie sama woda (80-90%), wymieszana z wyłuskanymi oraz utłuczonymi ziarnami jednego z pierwszych zbóż (jęczmień, pszenica, żyto i proso), jakich człowiek nauczył się uprawiać. Następnie zaczęto wypiekać pierwsze podpłomyki, przygotowywane w gorącym popiele, na rozgrzanych kamieniach, a z czasem w piecach. Przez tysiąclecia chleb spożywany był niemalże od razu, gdyż tylko ciepłe placki nadawały się do spożycia, bowiem te, które ostygły były praktycznie niejadalne, ze względu na twardość. Taki chleb łatwiej było łamać niż kroić. Zresztą zwyczaj ten zachował się do czasów nam współczesnych w wielu krajach śródziemnomorskich, np. we Francji. 

Eco Vital Opinie Chleb, który znamy obecnie wykształcił się dopiero w starożytnym Egipcie, ok. 2600 lat p.n.e. Nieznany do tej pory sposób przygotowania ciasta z zakwasem stał się na tyle popularny, że przetrwał do naszych czasów w niemalże niezmienionej formie. Nie wiadomo dokładnie jak odkryto, że fermentujący rozczyn wody z mąką poprawia walory smakowe ciasta i znacząco wpływa na jego pulchny kształt. Być może odkryty został przez pomyłkę i nieuwagę, a być może poprzez szereg eksperymentów. 

Przez tysiące lat procedury wypieku chleba nie uległy znaczącym przemianom. Przeobrażeniu uległa jedynie technologia produkcji. W antycznym Rzymie istniało nawet 500 piekarń za panowania tylko jednego cesarza, a w greckich polis, na 500 lat p.n.e. przygotowywano, aż 50 gatunków pieczywa. Pod koniec XVII w. francuski parlament zezwolił na używanie drożdży, do tej pory nieuznawanych, które, jak zresztą sądzono, w przypadku wypieków są szkodliwe dla zdrowia. Zresztą mechaniczny proces produkcji postrzegany był za obrazoburczy i wielu piekarzy przygotowywało chleb pod osłoną nocy, co obecnie jest normą, ze względu na masowe zapotrzebowanie. Z kolei pierwsza fabryko-piekarnia powstała w roku 1868 w stolicy Austro-Węgier, a całkowite uprzemysłowienie do Polski dotarło dopiero w 1961 roku.

Eco Vital Opinie
Nie ma jednak znaczenia rodzaj chleba, jego smak i skład, to czy jest wyrośniętym bochenkiem czy płaskim podpłomykiem. Niemalże w każdej kulturze na całym świecie sprawia taką samą radość i wszędzie szanowany jest z równie wielkim namaszczeniem. Dlatego zgodnie z ideą Rewolucji Eco-Vital, gorąco zachęcam do wyboru tradycyjnie przyrządzanych chlebów, opartych na naturalnym zakwasie i wypiekanych w piecach opalanych drewnem. „Bądź dobry jak chleb” - głosi hasło wiszące nad drzwiami pracowni mojego ojca, lepszego życzyć Wam nie mogę.


Placek jabłkowy

Dziś polecamy Państwu pyszny i bardzo zdrowy placek jabłkowy z wiśniami. Wypiek ten idealnie sprawdzi się w okresie letnim, kiedy owoce sezonowe takie jak jabłka i wiśnie są tanie i ogólnodostępne. Łatwość wykonania oraz przystępne ceny produktów potrzebnych do jego wykonania sprawią, że placek jabłkowy z wiśniami szybko stanie się jednym z Państwa ulubionych przepisów na deser.


Eco Vital Poznań

PLACEK JABŁKOWY
Składniki (porcja dla 8-10 osób):
- 1,5 kg kwaśnych jabłek
- 1 słoik wiśni (370 ml)
- 200 g masła
- 150 g cukru
- 400 g mąki
- 5 jajek
- 1 torebka proszku do pieczenia
- 1 torebka cukru wanilinowego
- 80 g płatków migdałowych
- 50 ml wody
- sok z dwóch cytryn

Przygotowanie:

Obrane jabłka podzielić na ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Miąższ podzielić na cząstki i skropić sokiem z cytryny. Wiśnie odsączyć. Cukier zwykły, cukier wanilinowy wraz z miękkim tłuszczem utrzeć na puszystą masę. Podczas ucierania wbijać kolejno jaja, następnie wsypać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać. Na końcu dodać wodę mineralną. Rozsmarować ciasto w natłuszczonym naczyniu kwadratowym i wyrównać powierzchnię. Wierzch obłożyć jabłkami i wiśniami, przykryć pokrywą. Piec około 20 minut. Następnie 5 minut przed końcem pieczenia dodać migdały, a po przestygnięciu posypać cukrem pudrem.

Brzoskwinie - witaminowa bomba!

Powszechnie wiadomo jak pyszne są brzoskwinie. Jednak nie wszyscy wiedzą jak wiele w nich witamin. Zawierają m. in. A, B1, B2, B3, B6, C, PP, magnez, fosfor, żelazo, bor, potas, kwas foliowy, wapń i niacytynę. Brzoskwinie spożywać można w dowolnych ilościach i w każdym wieku, niezależnie od tego czy w przeszłości lub obecnie cierpieliśmy na jakieś schorzenia. Bez obaw mogą je jeść nawet małe dzieci i diabetycy! Brzoskwinie są szczególnie polecane kobietom w ciąży i wegetarianom, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby każdy z nas oddał się przyjemności jedzenia tych zdrowych i smacznych owoców.

Eco Vital opinie


KRUCHE CIASTO Z BRZOSKWINIAMI

Składniki (porcja dla 8-10 osób):
- 5-6 połówek brzoskwiń
- 2 żółtka
- 300 g mąki
-150 g margaryny
-100 g cukru pudru  
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1 łyżka kwaśnej śmietany  
- opakowanie żelatyny
- olej
- sól 

Przygotowanie:
Mąkę i miękką margarynę utrzeć na jednolitą masę. Następnie dodać cukier puder, sól, proszek do pieczenia, 2 żółtka i śmietanę, ponownie ucierając do czasu uzyskania jednolitej masy. Ciasto włożyć na godzinę do lodówki. Żelatynę namoczyć w małej ilości zimnej wody i odstawić na 30 minut. Następnie podgrzać do rozpuszczenia i odstawić. Ciasto rozwałkować i ułożyć w nasmarowanym tłuszczem naczyniu kwadratowym Eco-Vital. Przykryć pokrywą i postawić na dużym ogniu na około 20-30 sekund. Zmniejszyć płomień o połowę i piec przez kolejny kwadrans. Owoce odsączyć z zalewy, pokroić w kostkę, ułożyć na cieście i zalać tężejącą żelatyną.